Zaloguj się
Musiałem tylko kręcić. Rozmowa z Markiem Stramem

Chcesz poznać tajniki przygotować do Maratonu 24H? Przeczytaj naszą rozmowę z Markiem Stramem – wicemistrzem świata w jeździe 24H i drugim zawodnikiem Mistrzostw Świata MTB 12H Solo w niemieckim Weilheim.

Pamiętasz jeszcze swój pierwszy całodobowy maraton?

Oczywiście, że pamiętam. Tego się nie zapomina. Udział w maratonie 24H traktowałem jako wyzwanie i chęć sprawdzenia swoich możliwości.

Który z dotychczasowych Twoich startów uważasz za najtrudniejszy?

Zdecydowanie ten pierwszy. Nigdy wcześniej nie brałem udziału w tego typu maratonach. Nie wiedziałem co mnie czeka, nie miałem zaplecza itp. Ze względu na czas jazdy nie ma łatwych maratonów 24H. Wszystkie były trudne.

Czy Twoim zdaniem każdy kolarz może wziąć udział w 24-godzinnym maratonie?

Każdy może, tylko nieliczni chcą. Ważna jest kwestia określenia, jak pojedziemy maraton: solo, duo czy quattro. Jazda w pojedynkę to największe wyzwanie i tu bez zgranej ekipy się nie obejdzie.

Skąd brałeś tyle siły i samozaparcia, by z takim powodzeniem ścigać się w całodobowym trybie?

Jak się coś bardzo lubi robić, to siły same przychodzą. W maratonach 24H nie biorę udziału już od kilku lat. Startowałem w 5 edycjach z rzędu, a obecnie postawiłem na “szosę”.

Jak przygotowywałeś się do takiego 24-godzinnego wyścigu?

Nie miałem jakiś specjalnych przygotowań. Na pewno trzeba być wypoczętym i mieć konkretną pomoc. W moim przypadku był to szwagier Marcin Dąbrowa. Taktyk, strateg, motywator w jednej osobie. Ja musiałem tylko kręcić.

Zdarzały się chwile, że na trasie słyszałeś w głowie głos: „nie, nie ma szans, dalej nie jadę”?

Nie, nie słyszałem. Za to przed startem słyszałem głosy „jesteś nienormalny, żeby przez 24 godziny bez przerwy jeździć w kółko “

A który moment całego maratonu lubiłeś najbardziej?

Zdecydowanie końcówka ze świadomością przewagi nad drugim. Doświadczyłem tego dwa razy.

Jak należy rozłożyć siły na takie całodobowe ściganie? Jaka była Twoja taktyka?

Na pewno nie można za mocno zacząć. Ale ważniejsza od taktyki jest psychika.

Nie miałeś kłopotów z utrzymaniem koncentracji po kilkunastu godzinach jazdy tą samą trasą?

Oczywiście, że miałem. W takich okresach pomagała odpowiednia suplementacja i motywacja. Chcąc o coś powalczyć nie można sobie pozwolić na sen.

24-godzinny maraton to ekstremalna impreza. Czy łatwo Ci się po niej zmotywować do startu w innych maratonach? Nie wydają Ci się one nudne? Zbyt łatwe?

Z motywacja nigdy nie miałem problemu gorzej było z wystarczającym odpoczynkiem.

Musiałeś długo odpoczywać po takim maratonie?

Powinienem odpoczywać zdecydowanie dłużej. Po 7 dniach stawałem już na starcie kolejnego maratonu Mazovii.

Czy poza jazdą MTB i startem w naszych maratonach, robisz w życiu coś jeszcze równie intensywnego, angażującego, ekstremalnego?

Tak. mam… rodzinę: żonę, córkę i na dokładkę suczkę Figę

2017-06-14 POWRÓT

 

Serwis Fenwick
Szczegółowy opis pętli
Miasteczko 24h budzi się ze snu
Jedyna taka doba w roku: Mazovia 24h Marathon 2018!
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu
Czy możemy Ci
w czymś pomóc???
Napisz do nas