Zaloguj się
23/24.06 - Zagnańsk - Teraz!
BIURO ZAWODÓW, START i META
Kaniów, ul. Dębowa (przy zbiorniku wodnym)

DYSTANS
Pętla 15 km)

OPŁATA STARTOWA

Patrz pkt 6 regulaminu

Nie masz jak dojechać na zawody?

ZABIERZ SIĘ AUTOSTOPEM!


Szukasz noclegu?

BAZA NOCLEGOWA

2016-07-19

Opis trasy Mazovia 24h Marathon – Zagnańsk 2016
Rywalizację rozpoczynamy nad zalewem w Miejscowości Kaniów k. Zagnańska. Pierwszy kilometr od miejsca startu i strefy zmian to płaska asfaltowa rozbiegówka, na której możemy przyzwyczaić nogę, (uwaga na kilka progów zwalniających na tym odcinku), potem już leśną drogą nadal prosto.

2016-07-19

Zamana Group zaprasza na jedyną w swoim rodzaju imprezę! Weź udział w wyścigu 24h, w którym zawodnicy walczą głównie ze swoimi słabościami. Zadanie jest proste – przejechać jak największy dystans w ciągu jednej doby!

2016-06-09

Mazovia 24H Marathon to zawody dla wytrwałych indywidualistów! Dlatego zachęcamy Was do stworzenia swoich spersonalizowanych strojów kolarskich, na których możecie umieścić swój własny podpis - imię, nazwisko, ksywka lub cokolwiek innego.

2016-06-07

Dla wszystkich osób, które opłaciły do 1 czerwca wpisowe na zawody Mazovia 24H Marathon, mamy niespodziankę – pamiątkową koszulkę!



2016-02-24

Pod koniec lipca zapraszamy Was tradycyjnie na jedyną w swoim rodzaju imprezę! Wyścig 24h to wyjątkowy maraton, w którym zawodnicy walczą głównie ze swoimi słabościami. Zadanie jest proste, przejechać jak największy dystans w ciągu jednej doby.

2016-02-24

Zagnańsk i okolice, to aż pięć szlaków turystycznych, trzy ścieżki dydaktyczne, dwie trasy rowerowe, szlak konny Górskiej Turystyki Jeździeckiej, wewnętrzna sieć ścieżek rowerowych i największa oraz najbardziej znana atrakcja gminy Zagnańsk, czyli wiekowy dąb Bartek, który od dziesięcioleci przyciąga rzesze turystów z całej Polski.

2016-02-11

Polecamy obszerny wywiad z Cezarym na portalu bikeWorld. Opowiada w nim o naszej nowej etapowej imprezie GWIEŹDZIE POŁUDNIA oraz o innych planach na nadchodzący sezon!

2016-02-08

Uwaga! Od dzisiaj możecie korzystać z nowego numeru telefonu do biura zawodów:

533 005 212



2016-01-26

Od dziś możliwe jest udostępnianie zdjęć z naszych galerii bezpośrednio na Facebooku jednym kliknięciem! Sprawdźcie jak to działa:) Podczas przeglądania fotografii po prostu kliknij w ikonkę "f" umieszczoną pod zdjęciem, którym chcesz pochwalić się znajomym.

2015-12-11

Dobre wieści z ostatniej chwili! Mamy nową miejscówkę na Mazovię 24h Maraton! Postanowiliśmy odświeżyć trasę i zmienić okolicę. Cezary wrócił właśnie spod Kielc, z miejscowości Zagnańsk.

2015-11-09

Zdjęcia wybrane. Autor: Zbyszek Kowalski
Kliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenie

2015-07-27

Pragnę podziękować wszystkim zawodnikom oraz kibicom za udział w zawodach i wspólnie spędzone chwile. Szczególne podziękowania należą się mieszkańcom miejscowości Krubin, którzy wspaniale dopingowali naszych uczestników.

2015-07-27

Valerjan wystartował w południe wspólnie z zawodnikami Mazovii 24h, od samego początku bicia rekordu były narzucone trudne warunki przez naturę. Upał oraz duszność były trudne do zniesienia, zaś silny wiatr skutecznie utrudniał jazdę zawodnikom.

2015-07-27

Zdjęcia wybrane, wszystkie i spakowane. Autor: Zbyszek Kowalski
Kliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenie

2015-07-24

Valerjan Romanovski, ubiegłoroczny rekordzista Guinnessa w nieprzerwanej jeździe rowerem górskim przez 48 godzin, wystartuje do kolejnego rekordu już w najbliższy weekend na wyścigu Mazovia 24h Marathon.

2015-07-24

Już jutro na zawodach Mazovia 24h w godzinach 8:00-12:00 będzie specjalnie dla Was rozstawiony nasz sklepik. Znajdziecie go obok biura zawodów. Zachęcamy do zakupów, mamy w ofercie najnowszą, tegoroczną kolekcję! Pamiętajcie, że płatności przyjmiemy jedynie gotówką.

Do zobaczenia:)

2015-07-22

Zapraszamy wszystkie dzieci do lat 13 na wyścigi rowerowe, które zorganizujemy podczas Mazovia 24h Marathon w Krubinie. Tak jak w ubiegłorocznej edycji zawody rozpoczniemy w sobotę 25 lipca o godz. 16.00.

2015-07-22

Wielkimi krokami zbliżamy się do jedynej w swoim rodzaju imprezy! MAZOVIA 24H, to wyjątkowy maraton, w którym zawodnicy walczą głównie ze swoimi słabościami.

2015-07-09

Biuro zawodów przyjmuje wypełnione formularze na adres mailowy
biuro@MazoviaMTB.pl do 23 lipca.

2015-07-08

Podczas zawodów Mazovia 24h Marathon w Wieliszewie specjalnie dla mieszkańców Gminy Wieliszew zorganizowane będą dodatkowe klasyfikacje:

2014-09-02

na szlaku
Kołobrzeg i okolice
Kiedy byłam dzieckiem, marzyłam o tym, aby znaleźć się w prawdziwym labiryncie. Będąc sporo starsza, labirynt marzeń zobaczyłam w filmie „Pachnidło”. Nie wiedziałam, że jeszcze piękniejszy od filmowego wyrasta w Dobrzycy, niedaleko Kołobrzegu. Grabowy żywopłot potrzebował dziesięciu lat, aby osiągnąć wysokość prawie dwóch metrów. Oj tak, zgubić się w nim bardzo łatwo.
Dolinki Krakowskie i Ojcowski Park Narodowy
Zaczęło się od tego, że nie było miejsca w Krakowie. To znaczy miejsca noclegowego w przyzwoitej cenie. Cóż, miasto nie jest przecież tanie. Przyjeżdżają Anglicy, żeby napić się polskiego piwa, a następnie poznać polskie dziewczyny. A za to wszystko płacą ci, którzy już na starcie mają mniej funduszy. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Warmia – Nizina Staropruska
To była jedna z bardziej wyjątkowych wycieczek rowerowych ostatnich lat. Spodziewaliśmy się zupełnie czegoś innego, co odpowiadałoby naszym wyobrażeniom na temat tego popularnego wśród turystów regionu. Tymczasem Warmia zaskoczyła nas swoim niepowtarzalnym urokiem, chwyciła za gardło i nie chciała puścić! Musieliśmy obiecać, że jeszcze tu wrócimy.
Niemcy – góry Harz
W góry Harz ściągnęło mnie przede wszystkim widmo... Szczyt Brocken (1142 m n.p.m.) można zaobserwować na niejednym bardziej spektakularnym wierzchołku. Widmo Brockenu to możliwość zaobserwowania, w odpowiednich warunkach atm osferycznych, własnego cienia na chmurze znajdującej się poniżej obserwatora. Zdarza się także, że ów cień otoczony jest urokliwą, tęczową obwódką, zwaną glorią. Coś dla mnie! Jadę!
wyprawa numeru
Rosja – Kamczatka
Już po wjechaniu na górę, mieszkańcy bazy pod wulkanem Awaczyńskim mówią, że mój rower jest jak najpopularniejszy na Kamczatce środek transportu – kamaz z napędem na sześć kół. Bo też ma dziesięć biegów, też jeździ po drogach, na których żaden inny samochód nie dałby sobie rady, ma również system wyciągarek, czyli mnie. I tylko zawartość mojego bidonu procentowo różni się od zawartości bidonu kierowców kamazów.
rowerowa baza podjazdów
Beskid Niski – Podchełmie i Wawrzka
Beskid Niski przez całe dziesięciolecia był najmniej ucywilizowanym pasmem górskim w Polsce. Jednak boom na łapczywe asfaltowanie w ramach dotacji europejskich i ministerialnych „wszystkiego co się da” zawitał także i tutaj. Trzeba przyznać, że modernizacja kilku dróg gruntowych na przysiółkach połączyła ślepe szosy w bardzo widokowe górskie przeprawy. Jedną z takich są okolice góry Chełm koło Grybowa.
Ponadto w wrześniowym m magazynie „Rowertour”
rowerowa przychodnia lekarska > wizyta u kardiologa
Czy jazda rowerem jest zawsze bezpieczna dla serca? Czy oprócz pulsometru jest w sprzęcie bądź technice jazdy coś, co jest ważne dla serca? Czy jazda na rowerze jest w czymś lepsza lub gorsza od innych form aktywności – pływania, bie gania, gier zespołowych? Na te i na inne pytanie odpowiada doktor Marek Panowicz, kardiolog i aktywny rowerzysta, trzykrotnie brał udział w Tour de France dla Amatorów.
poradnik > odzież przeciwdeszczowa
Mało który rowerzysta celowo jeździ rowerem podczas deszczu. Niewielu też taką jazdę lubi. Deszcz jednak czasem pada, a pedałować trzeba. Jest sposób, aby jazda w deszczu była znośniejsza, a nawet przyjemna – to dobra odzież przeciwdeszczowa, chroniąca nas przed opadami, a przy okazji przed przewianiem. Z coraz bogatszego rynku odzieży rowerowej, wybraliśmy dla Was kilkanaście modeli kurtek i spodni przeciwdeszczowych.
rower w mieście > krótki przewodnik po drogach dla rowerów
To niemożliwe – pomyślałem, gdy dowiedziałem się, że jeden z czytelnik&oacut e;w zadzwonił do redakcji z prośbą o pouczenie innych rowerzystów, jak poruszać się po drodze dla rowerów. Niemożliwe? A jednak! Jak się okazuje, niektórzy naprawdę mają z tym kłopoty. W miarę wzrostu ruchu rowerowego, tudzież liczby kolizji rowerzystów z rowerzystami, warto zapamiętać i stosować w praktyce parę prostych zasad.
styl życia > Juan Menendez Granados
Juan Menendez Granados jako pierwszy na świecie przejechał trasę z bazy Herkules Inlet na biegun południowy na rowerze, bez wsparcia i pomocy z zewnątrz. W ciągu 46 dni pokonał 1130 kilometrów. Pasjonat ekstremalnych wypraw rowerowych – przejechał Syberię, Jezioro Bajkał zimą, Pamir, Alaskę, australijski Outback i pasmo gór Atlas w Maroku. Mieszka i pracuje w Norwegii.
styl życia > Tomasz S upcziński
Tomasz Supcziński w 2014 roku asystował na rowerze niepełnosprawnemu Januszowi Ragdowskiemu, podczas charytatywnej wyprawy przez Polskę, z Krakowa do Sopotu, na wózku inwalidzkim. Przede wszystkim zastępował Januszowi oczy. On nie widzi na odległość większą niż 15 metrów, więc uprzedzał go o wszystkich przeszkodach, dziurach w asfalcie, nierównościach, rodzaju nawierzchni, zakrętach, zjazdach i podjazdach.
korespondencja > Indonezja – Sumatra, Jawa, Bali, Lombok
Płynąc promem z Malezji do Indonezji, czujemy buzujące w nas podekscytowanie. Nowe miejsce, nowy kraj zawsze wzbudza ciekawość i wrażenie, jakby wyprawa zaczynała się od nowa. Indonezja to ogromny, niesamowicie różnorodny, pełen wulkanów, lazurowych lagun wyspiarski kraj. Czujemy, że czeka nas tam niesamowita przygoda. Na pierwszy strzał poszła Su matra.
Jak co miesiąc w magazynie „Rowertour”:
kalejdoskop
nowości
komiks > Max Siodełko kręci
felieton > Na finiszu. Pisze dla nas Sławomir Bajew

2014-08-05

Podczas zawodów Mazovia 24h Marathon Walerian Romanowski podjął morderczą próbę bicia rekordu Guinnessa. W ciągu 48h przejechał 758 km na rowerze MTB! Wyzwanie było wielkie, tak jak ambicje Waleriana Romanowskiego. Udało się wykonać plan w 100 proc. Teraz pozostaje tylko weryfikacja dokumentacji i oficjalne potwierdzenie tego niecodziennego wyczynu. Cieszymy się, że mogliśmy brać w tym udział. Z przyjemnością pomogliśmy Waleremu spełnić jego marzenia.

1. Jak fizycznie zniosłeś trud 48h jazdy?! Jaką przyjąłeś strategię, ile czasu poświęciłeś na odpoczynek?


Jestem lekko zdziwiony reakcją swojego organizmu. Częściowo mnie zaskoczył. Sądziłem, że po wysiłku 48 godzinnym padnę bez przytomności i kilka dni spędzę w szpitalu na obserwacji. Po 48 godzinnej jeździe czułem się bardzo dobrze, lekko zbolały, ale zmęczenie było do zniesienia.

Strategia była prosta - pokonać rekord w ciągu 48 godzin. Zaplanowałem spokojną jazdę przez 48 godzin i ciągle obserwowałem jak mój organizm reaguje na przejechany dystans. Pierwsza runda była zapoznawcza więc jechałem za quadem. Nie był to dobry pomysł, ponieważ podświadomie potraktowałem go jak przeciwnika i pojechałem za mocno, ze średnim tętnem około 123. Po kilku godzinach wyciszyłem tętno do 100-115 i mogłem kontynuować jazdę.

Jestem dobrze wytrenowany, wytrenowany do jazdy na niskim tętnie, więc w czasie jazdy zbytnio się nie męczę. Tzw. zmęczenie wynika z wielu godzin spędzonych w jednej pozycji na rowerze oraz z nieprzespanych nocy. Robiłem kilkominutowe przerwy na wyprostowanie pleców, rozciągnięcie się, uzupełnienie suplementów oraz na posiłki.

2. Jak wyglądał twój zespół, ile liczył osób i jakie miał zadania?

Mój zespół składał się z 10 osób. Nad suplementacją i właściwym żywieniem czuwał dietetyk Paweł Grochowalski, który rozpisał mi posiłki co 3 godziny oraz suplementację na 48 godzin. Przez zawodami na treningach przetestowaliśmy na moim organizmie całe menu i tolerancję odżywek. Jedzenie było tak zaplanowane, żeby w ciągu 48 godzin nie korzystać z ubikacji (szkoda czasu). Pod kierownictwem dietetyka były 4 osoby, które na zmianę szykowały żywność. Miałem ciągły kontakt z trenerem Arkiem Kogutem, który na bieżąco analizował moje dane przegrywane co rundę z pulsometru. Trener miał 2 pomocników do przegrywania i analizy danych. Miałem również serwisanta roweru z firmy Veloart, który co rundę zajmował się rowerem. Jeszcze jedna osoba, Stanisław Walasek, czuwał nad całością i koordynował pracę zespołu, był on także odpowiedzialny za kontakty z mediami oraz wizerunek zespołu.

3. Czy zdarzyły się nieprzewidziane zdarzenia, z którymi musiałeś się zmierzyć? Co było dla Ciebie najtrudniejsze podczas jazdy?

Najtrudniejsze zaplanowanie sobie w głowie wysiłku na 48 godzin, nigdy dotąd nie jechałem tak długiego dystansu. W pierwszej dobie, gdy ruch na trasie był wyraźnie mniejszy, spotykałem dużo przeróżnej dzikiej zwierzyny: bobry buszowały w zarośniętym stawie, co chwila jeże przebiegały przez trasę, musiałem uważać aby nie najechać i nie złapać kapcia, węże się grzały na słońcu i niechętnie uciekały, zające ścigały się w promieniach latarki, co chwila nad głową przylatywał jakiś większy ptak i na pewno to nie była wrona:) Tak sobie jechałem i zastanawiałem się, co jeszcze mnie zaskoczy na tej trasie? (śmiech)

4. Jak się czułeś w drugiej dobie po starcie? Kiedy organizm zaczyna odmawiać posłuszeństwa i jakie są tego objawy?

Druga doba wcale nie była trudniejsza od pierwszej, wręcz przeciwnie. Po pierwszej dobie miałem blisko 500 km za sobą i było już z górki. W drugiej dobie na trasie pojawili się zawodnicy, więc miałem duchowe wsparcie. Co chwila ktoś przejeżdżał i sygnalizował, że jest razem ze mną i mnie wspiera, to pozwalało mi jechać pomimo już przejechanych setek kilometrów. Później spotkałem chłopaka bez ręki i widziałem jak sobie świetnie radzi i niezręcznie byłoby mi podać się bez walki:)

Z drugiej strony wiedziałem od początku, że pokonam rekord Guinnessa, bo nie mam innego wyjścia. Bardzo dużo czasu poświęciłem na przygotowania, zbyt wiele dziedzin w swoim życiu zaniedbałem z powodu sportu. Nie mogłem zawieść zespołu, który pracował w pocie czoła na wynik, zawodników Mazovii, którzy poprzez wsparcie dokładali mi przebyte kilometry. Uważam, że na Mazovii reprezentujemy wysoki poziom i rekord nam się należy. Chciałem także, aby ten rekord należał do Polaka.

5. Czy trasa była dobrze przygotowana? Jak ją oceniasz?

Dla mnie im trudniejsza trasa, tym lepsza (śmiech). Trochę tęsknię za trasą z 2013 roku. Była wyjątkowa, oddzielała plewy od ziarna. Często ktoś pisze na forach, że trasa za trudna, marudzi i płacze. Zapraszam takie osoby do siebie na trening charakteru, zrobię z nich mężczyzn i w końcu przestaną się mazać (śmiech). Jestem wdzięczny Cezaremu Zamanie za przygotowanie i zabezpieczenie trasy przez 48h i mam nadzieję jak kiedyś jeszcze wystartuję na Mazovii, to będzie jeszcze trudniejsza technicznie:)

6. Czy weźmiesz udział w przyszłorocznych zawodach?

Trudno mi powiedzieć co będzie za rok, w moim życiu ciągle coś się zmienia. Na co dzień mam dużo obowiązków i ciągle ich przybywa. Moja chora ambicja nie pozwoli, aby startując w Mazovii 24h być drugim, więc muszę być dobrze przygotowany, a na to potrzeba dużo czasu.

7. Jakie plany po osiągnięciu celu jakim było zmierzenie się z rekordem Guinnessa?

Przed biciem rekordu Guinnessa sądziłem, że pierwsze co zrobię, to odpocznę, ale teraz widzę, że za bardzo się nie zmęczyłem (śmiech). A tak na poważnie, dostrzegam, że poprzez ciężką pracę w wielu dziedzinach można osiągnąć zamierzony cel. Organizm ludzki ma nieograniczone możliwości, które są uśpione i nie wykorzystywane na co dzień. Sprawia mi przyjemność poznawanie swojego potencjału, współpraca ze swoim organizmem i nasłuchiwanie, co chce mi powiedzieć.

Mam wiele planów, niektóre są naprawdę trudne do wykonania, ale do wykonania:).
Aby przygotować nowy projekt potrzeba dużo czasu, oraz środków finansowych. Jeżeli uda mi się spełnić te dwa warunki, to na pewno powstanie nowy projekt.

Na zakończenie chciałbym przypomnieć jaki był cel bicia rekordu Guinnessa. Dziś jesteśmy zdrowi, możemy rywalizować między sobą na trasach Mazovii, każdy z nas ma swego Guinnessa do pokonania i to nie jest tak, że mój "Guinness" jest najtrudniejszy. Dla wielu jechanie przez 24 godziny non stop jest sukcesem, pomimo ostatniego miejsca na liście.
Nie zrobiłem nic nadzwyczajnego, walczyłem ze swoim "Guinnessem" tylko przez 48 godzin. Po wyścigu wyspałem się, odpocząłem i dalej cieszę się życiem. Osoby chore na białaczkę walczą o wiele dłużej, nieraz nawet kilka lat. Gdyby mi się nie udało pobić rekordu Guinnessa, no cóż, byłaby urażona moja ambicja i niezręcznie by mi było przed kolegami:). Osoby chore gdy przegrywają, tracą wszystko, swoje życie.

My zdrowi możemy im pomóc, tak jak Wy pomagaliście mi na trasie Mazovii 24h pokonać mój rekord Guinnessa. Oni potrzebują naszej pomocy w pokonaniu choroby. Dlatego miejcie na uwadze Fundację DKMS i zarejestrujcie się jako dawcy szpiku.

rozmawiał: Marcin Dławichowski

fot. M. Dławichowski

2014-07-28

Zdjęcia wybrane, wszystkie i spakowane. Autor: Zbyszek Kowalski
Kliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenieKliknij, aby zobaczyć powiększenie

2014-07-25

Stało się! Po długich przygotowaniach punktualnie o 12:00 Walerian Romanowski ruszył na trasę Mazovia 24h Marathon, aby pobić rekord Guinnessa. W ciągu 48h ma zamiar wykręcić ponad 721 km! Specjalnie dla niego zabezpieczyliśmy i oznakowaliśmy trasę, tak aby mógł finiszować razem z zawodnikami Mazovia 24h Marathon. Na naszej stronie internetowej możecie oglądać jego przejazd dzięki naszej aplikacji Cyklometr. Zachęcamy do jej instalacji. Dzięki temu kibice, rodzina i przyjaciele będą mogli śledzić was na trasie zawodów online.

Mazovia 24h Marathon rozpoczyna się jutro (sobota) o godz. 12:00. Zapraszamy do startu. Rejestrować można się na miejscu, aż do rozpoczęcia maratonu. Przyjeżdżajcie poczuć tę wyjątkową atmosferę oraz pokibicować Walerianowi Romanowskiemu, który atakuje rekord Guinnessa!

2014-07-23

Już tylko 3 dni dzielą nas od Mazovii 24h Marathon! Jedyny taki wyścig w Polsce, podczas którego można sprawdzić swoje możliwości i przeżyć coś niecodziennego.

Maraton przeznaczony jest zarówno dla doświadczonych kolarzy jaki i dla amatorów. Wyścig odbywa się na kilkunastokilometrowej pętli. Do zwycięstwa liczy się suma przejechanych okrążeń. Można startować w kategorii Solo (jazda indywidualna), Duo (jazda w parach) oraz Quatro (zespoły czteroosobowe).

Uczestnicy otrzymają dwa ciepłe posiłki regeneracyjne oraz bufet w strefie zmian dla zawodników (woda, napoje energetyczne, ciasto, owoce, kanapki). Przez 24h będzie dostępny serwis rowerowy, pomoc medyczna oraz zaplecze sanitarne (prysznice, przebieralnie).

Podczas całej doby w trakcie wyścigu odbywać się będą wydarzenia towarzyszące, m.in. zawody rowerowe dla najmłodszych oraz animacje i konkursy z nagrodami.

Podczas imprezy będzie można zarejestrować się w bazie dawców szpiku kostnego DKMS Polska. Zachęcamy wszystkich.

12345 ...
O cookies
Cyklopedia/3w4u.eu
Czy możemy Ci
w czymś pomóc???
Napisz do nas